IDEA

My, badacze widzów, staramy się zrozumieć, czym jest teatr dla „respondenta”, jak różni ludzie odbierają to, co dzieje się na deskach teatralnych. Zmagamy się ze słowami, gestami, zachowaniem, dyskusjami, pauzami, przemilczeniami, chwilami zastanowienia, emocjami czy zdziwieniem widzów. Nie ma innej drogi, jak tylko wędrówka za wyobraźnią, uczuciami i myślami widzów. Ale socjologowie nie tylko empatycznie próbują stanąć w miejscu, z którego widz patrzy na sztukę, lecz także odnaleźć w reakcjach i wypowiedziach publiczności jakieś wzory, reguły, regularności. Na styku podejścia spoglądającego na widza jak na osobę czującą oraz abstrakcyjnej perspektywy szukającej wzorców, powtórzeń i regularności, leży ziemia niczyja, którą badacz musi zagospodarować. To tu socjolog tworzy, poprzez łączenie materiału terenowego (zdjęć, transkrypcji wywiadów, nagrań audio i wideo), obrazującego konkretną osobę z krwi i kości oraz abstrakcyjnego wzorca, a więc układu powracających słów, powtarzających się wypowiedzi, powielających się zachowań, kategorię „widz”. Kim zatem jest ów „widz”, jak go badać?

Czy widz to konkretna osoba, niepowtarzalna, charakteryzująca się unikatową biografią? Czy można sprowadzić widzów do statystyki? Jeśli tak, za jaką cenę? A jeśli potraktujemy widza jako osobę z imieniem i nazwiskiem, pojedynczą i niepowtarzalną, co wówczas tracimy? Definiując widza – czy to jako „biernego odbiorcę”, „aktywnego uczestnika”, czy „człowieka takiego jak ‘ja’” albo „konsumenta” – równocześnie odpowiadamy na bardziej ogólne pytanie: „kim jest człowiek”?

W badaniach, które tu prezentujemy staraliśmy się znaleźć równowagę między konkretem a abstraktem. Szukaliśmy pojęć bardziej ogólnych, pojemnych, aby pojedyncze reakcje widzów można było przełożyć na praktykę repertuarową, politykę kulturalną czy propozycję edukacyjną. Z drugiej strony, staraliśmy się nie stracić z oczu doświadczeń, wrażeń, doznań, które dla każdego widza są niepowtarzalne, a więc niesprowadzalne do niczego innego. Wymagało to od nas podwójnej perspektywy: jednym okiem patrzyliśmy na strukturę spektaklu teatralnego (nieocenioną pomocą służyli nam teatrolodzy), drugim – organizację poznawczą, emocjonalną i behawioralną widzów. Tylko połączenie obu spojrzeń pozwoli na poważne potraktowanie i widzów, i sztuki.

Punktem wyjścia dla badań była chęć spojrzenia na kontakt widza z teatrem jako na złożoną sytuację społeczną, współtworzoną przez relacje zawiązywane między widzem a artystami, innymi widzami i przestrzenią. Zrealizowaliśmy zarówno badania ilościowe, jak i jakościowe.

W latach 2011-15 przeprowadziliśmy badania publiczności, uczestnictwa w kulturze, relacji widza z teatrem współczesnym. W 2011 roku projekt pt. „Tworzenie kultury. Badania uczestnictwa w kulturze” wsparło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (program „Obserwatorium Kultury”). Celem badań było sprawdzenie niestandardowych narzędzi jakościowego badania kultury (m.in. dzienniki wizualne, foto-spacer, foto-głos, gra wideo, warsztaty teatrologiczne). W kolejnych latach badaliśmy to, jak widzowie wchodzą w bezpośredni kontakt z teatrem współczesnym. Inaczej mówiąc, jak warstwa estetyczna przedstawienia teatralnego, jego przewrotność, paradoks i negacja, są związane z możliwościami i ograniczeniami ludzkiego organizmu uformowanego społecznie (np. za sprawą przyzwyczajeń). W 2013 roku, dzięki ponownemu wsparciu MKiDN, badaliśmy szanse i bariery stawiane młodym ludziom w wieku 16-19 lat, w uczestnictwie w kulturze teatralnej. W następnym roku – korzystając z okazji, iż podczas Malta Festival Poznań pojawiły się spektakle określane w prasie jako „kontrowersyjne” czy „obrazoburcze” (zwłaszcza „Golgota Picnic”) – postawiliśmy pytanie: „Czy widz obraża się oglądając przedstawienie teatralne?”. W 2015 roku kontynuowaliśmy badania młodzieży (16-19 lat) zastanawiając się nad różnymi wariantami partycypacji młodych widzów w świecie teatralnym.